FILIPINY – Ludzie, którzy nas spotkali

Staramy sie zanurzac w lokalna kulture i normalne codzienne zycie ludzi. Czasem moze sie Wam wydawac ze wchodzimy im do domu z butami, ale zawsze na ich zaproszenie. Kiedy chodzilismy po ryzowych tarasach w strugach deszczu z lokalnym przewodnikiem zapoznanym w Native Vilage Inn, on zapraszal nas do domow po drodze na krotka przerwe. Zwykle zachodzilismy tylko na podworko, ale zdarzylo sie nam tez przyjac zaproszenie na kawe i dluzsza pogawedke, co zobaczycie na zdjeciach. W miejscach ktore odwiedzamy zawsze poswiecamy duzo czasu na to aby byc blizej lokalnego zycia i aby znalezc kogos kto bylby szybkim lacznikiem do lokalnej spolecznosci. Inaczej wystarczy przyjechac turystycznym busikiem, zerknac na przereklamowane czesto spoty i mozna wracac. My wrecz unikamy wszelkich wycieczek do must-see atrakcji a rozgladamy sie tym co prawdziwe i nieoczywiste i zwykle oddalone od tzw. centrum. Dlatego teraz mozemy sie z Wami podzielic ciekawymi portretami. Pierwszy przedstawia naszego insidera z tarasow ryzowych, Waltera, ktory ciagle zul bitter nuts i mial od tego nie tylko pomaranczowe zeby ale i lekkiego haja potegujacego sie wraz z uplywajacym dniem i iloscia przezutej uzywki. Na nastepnych zdjeciach rodzina Waltera.

 

 

 
Advertisements

One thought on “FILIPINY – Ludzie, którzy nas spotkali

  1. Dzieciaczki cuuudowne, a Ci jedni państwo to chyba nie do końca zadowoleni z Waszych odwiedzin ;)….mnie to zdjęcie przypomina inne zdjęcie z roku 1982 zapytaj Tomka powinien sie domyślić no tylko dwójki dzieci brak ;))))

    Like

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s