FILIPINY – Podróż

Pomachaliśmy do okien naszego domu i sru klm’em!

… W komforcie economy comfort.
Nie, nie mieliśmy samolotu dla siebie, choć tak wygląda na tm zdjęciu! To tylko przywilej Sky Priority dla stałych ‘lataczy’ ( frequent flyers) że wchodzą na pokład pierwsi.
Nasza koleżanka pilot śledziła nas virtualnie i podesłała pamiątkowe zdjęcia. Zna się dziewczyna na tym niebie i odkryła że mieliśmy międzylądowanie w Taipei, o czy my nie wiedzieliśmy wcześniej. Jak wynika z jej dokumentacji, ostatecznie bezpiecznie wylądowaliśmy w Manilii.

 

Manila przywitała nas deszczem, w końcu pora deszczowa!

 

Z lotniska wzięliśmy nieprzypadkową taksówkę ale i tak nie uchroniło to nas od specjalnej ofert dla obcokrajowców. Zamiast umówionej stawki $10, pan wyjął magiczną tabelkę spod siedzenia i zażądał po $35 od osoby. Welcome to Asia!! Po dłuższych negocjacjach szczęśliwie opuściliśmy żółtą taksówkę lżejsi o $12:-).
Z racji tego że było już po zmroku i wciąż lało, założyliśmy peleryny przeciwdeszczowe i poszliśmy coś zjeść. Ja mam taką standardową aklimatyzacyjną cofkę na azjatycką kuchnie, ale Tomasz był gotowy zjeść coś nawet ze straganu ulicznego.

 

 

Skoro czytacie ten wpis to zdajecie sobie sprawę że jetlag ogromny- jest 3.25 nad ranem i na sen sie nie zanosi.

 

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s