INDIA – Varanasi-Mumbai

 

Obecnie jestesmy w pociagu z Waranasi do Mumbaju. Wlasciwie to wsiedlismy w malym miasteczku oddalonym 18km od Waranasi (podroz taksowka na docelowy dworzec trwala 65 minut-standard na hinduskich drogach) i tutaj nie bylo zadnych certyfikowanych odprowadzaczy na peron i powiemy Wam szczerze ze zeszlo nam jakies 30 minut nim dokladnie stanelismy w miejscu w ktorym zatrzymywal sie nasz wagon w zakupionej przez nas klasie. Za to byla podrozujaca krowa ktora jak slowo daje przeszla przez bramki i zeszla po schodach na peron!!! Dla ponownego upewnienia sie ze wsiadamy w pociag w dobrym kierunku, bo ostatecznie nie chcielibysmsy jechac 1500km w przeciwna strone, zapytalismy stojacego obok pana czy to express do Bombaju. A on z wielkim entuzjazmem upewnil nas ze to dokladnie ten super express ktory jedzie tylko 24 godziny i ma bardzo komfortowe warunki. Wierzcie mi, mowil to z taka lekkoscia i z takim zapalem do podrozy jaka Europejczyk moglby wykrzesac z siebie gdyby czekala go 45 minutowa podroz IC w pierwszej klasie. Ale przyznajemy ze jest naprawde komfortowo- pierwsze 8h minelo nam niepostrzezenie na czytaniu Polityki (Tomasz) i pisaniu review na zajecia z American Advertising (Mirka). Kolo 23.00 polozylismy sie na swoich lozeczkach, okrylismy sie firmowymi kocykami Indian Railways,zasunelismy zaslonki przedzialu (bo drzwi jak w polskim PKP tutaj nie ma) i obudzilismy sie o 8.00 rano. Po porannej toalecie i sniadanku (zapas drozdzowek z German Bakery) wrocilismy do czytania i pisania i juz tylko 3h do stacji dolcelowej Bombaj. Ah no jeszcze skusilismy sie na obiad serwowany w pociagu i byl naprawde pyszny!!! Zamowilisy sobie non-veg zestaw, miesa oczywiscie w nim nie bylo ale bylo jajko w curry a wiec cos ze zwierzatekJ
Ciagle zerkamy za okno i mamy okazje ogladac prawdziwe wsie w ktorych ludzie pracuja na roli, powoza wszystko krowami, wypalaja cegly, zbieraja krowie lajno i robia z niego placki na opal. Widzielismy jak z ogormnych bel drewna robia stoly, jak krawiec szyje przy ulicy, jak fryzjerzy gola pod  byle murem na ktorym wieszaja lustro. Jak widzieliscie na jednym z poprzednich zdjec ja odbijalam pieczatki na plotnie, otoz bylismy w miejscu w ktorym ludzie przez caly dzien recznie pieczatkuja kilometry plotna wyczarowujac rozne kolorowe wzory. Niesamowite jest uswiadomic sobie ze takie prace wciaz sa wykonywane przez ludzi, my zakladamy przeciez ze to jest pare ustawien komputerowych,  jeden klawisz na wielkiej maszynie i …i gotowe! Przynajmniej ja tak zakladam;-)!
Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s